.
Strona główna | RealizacjePrzeminęło z deszczem, czyli o błędach i ich naprawie

Przeminęło z deszczem, czyli o błędach i ich naprawie

Piękny ogród to marzenie każdego z nas. Bujna zieleń i kolorowe kwiaty to jego podstawa. Dużą atrakcją są coraz częściej spotykane w ogrodach oczka wodne, kaskady, fontanny, ogrody skalne czy… ogrody na dachu. To ostatnie rozwiązanie zyskuje rosnącą popularność, lecz wciąż jest rzadko spotykane, zwłaszcza w ogrodach przydomowych. Niestety, chociaż na rynku nie brakuje firm, które potrafią profesjonalnie zaprojektować i zrealizować tego typu inwestycje w makroskali, o tyle trudno o wykonawcę, który chciałby się podjąć wykonania ogrodu na dachu w wymiarze mikro. Bohater naszego artykułu przekonał się o tym na własnej skórze.
Od projektu do realizacji
W 2008 roku inwestor postanowił zrealizować marzenie o własnym ogrodzie. To przedsięwzięcie powierzył znanej w regionie firmie projektującej ogrody. Doświadczenie zawodowe założyciela firmy jest imponujące: 180 realizacji, wiele ukończonych kursów i szkoleń. Niestety, projektant nie podjął się zadania stworzenia tego ogrodu twierdząc, że inwestycja jest zbyt mała. Zadanie zaprojektowania i wykonania ogrodu naszego inwestora przejął więc syn właściciela firmy, stawiający pierwsze kroki w zawodzie architekta krajobrazu.

Pierwszy etap pracy przebiegał bez problemów. Młody architekt krajobrazu zapoznał się z oczekiwaniami klienta i przedstawił dwie koncepcje ogrodu. Jedna z nich przedstawiała dość ciekawe propozycje zlokalizowania na terenie działki piwniczki przykrytej roślinnością. Ta właśnie koncepcja została zaakceptowana przez inwestora. Architekt krajobrazu przygotował dokumentację projektową uwzględniającą krótki opis inwestycji, wykaz roślin, projekt koncepcyjny, projekt nasadzeń roślinnych, instalacji nawadniającej oraz projekty szczegółowe niektórych elementów wyposażenia i małej architektury ogrodowej.

Etap realizacji – według relacji inwestora przebiegał również płynnie, bez większych kłopotów czy opóźnień. W tym czasie wprowadzone zostały niewielkie zmiany w kompozycji ogrodu (głównie w części frontowej) i materiale roślinnym (inwestor zdecydował się na zwiększenie ilości roślin). Po konsultacji z architektem zapadła również decyzja o wykonaniu drugiego zielonego dachu na altanie ogrodowej. Projektant zapewniał, że firma ma duże doświadczenie w realizacji tego rodzaju inwestycji i nigdy nie było żadnych problemów z zakładaną przez nią zielenią dachową. Jednak po zakończeniu urządzania ogrodu efekt był przeciętny. Świeżo założony ogród musi dojrzeć, rośliny potrzebują czasu, aby się dobrze rozkrzewić, zakwitnąć – twierdził młody architekt krajobrazu.

Błędy
Właściciel ogrodu cierpliwie czekał. Niestety, niedługo po realizacji pojawiły się problemy. Niechlujne wykonanie i brak wiedzy technicznej „architekta krajobrazu” zostały obnażone. Zaraz po pierwszych deszczach cały układ warstw położonych na altanie i piwniczce powoli, lecz systematycznie zaczął się zsuwać. Przyczyną było zastosowanie niewłaściwych rozwiązań i materiałów. Ich szczegółowy opis „krok po kroku” przedstawiamy w dalszej części.

W poszukiwaniu pomocy
Kiedy obciążone deszczami zielone dachy zaczęły się osuwać, inwestor postanowił przerwać zalecane przez architekta krajobrazu czekanie i zwrócił się do firmy z prośbą o naprawę „spływających” dachów. Jednakże nikt w firmie nie poczuł się odpowiedzialny za powstały problem, chociaż nie minął nawet rok, który jest zwykle minimalnym okresem gwarancyjnym.

Pomoc uzyskał w firmie doradczej, która nie wykonuje wprawdzie żadnych realizacji, lecz w tym wypadku właściciel postanowił zrobić wyjątek w ramach badań nad dachami zielonymi. Przygotował ekspertyzę, a następnie wraz z grupą studentów architektury krajobrazu SGGW, w ramach praktyk studenckich, przystąpił do naprawy usterek.

Nowy układ warstw został zaprojektowany z maksymalnym wykorzystaniem materiałów z demontażu w celu ograniczenia kosztów. Podstawą była szczelna hydroizolacja z papy termozgrzewalnej, której zabrakło w poprzednim projekcie. W przypadku dachów skośnych bardzo ważne jest zabezpieczenie substratu przed osuwaniem. W nowej realizacji użyto łukowatych podpórek, perforowanego kątownika oraz maty jutowej przytrzymującej substrat z wierzchu. Na dachy zielone użyto specjalnie przygotowanego substratu o odpowiednich proporcjach części mineralnych do organicznych. W celu prawidłowego odwodnienia dachu zastosowano włókninę drenażową (na piwniczce) oraz folię kubełkową (na altance). Zwieńczeniem pracy były nowe nasadzenia roślin – rojników i rozchodników.

Joanna Kuls
Studentka architektury krajobrazu studiów II stopnia na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. Absolwentka studiów I stopnia na SGGW

Paulina Marciniak
Studentka architektury krajobrazu w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, specjalizacja: urządzanie i pielęgnowanie obiektów architektury
krajobrazu

Źródło: Dachy Płaskie, nr 2 (7) 2010

CZYTAJ WIĘCEJ

Błędy w mocowaniu warstw dachu płaskiego
Renowacja dachu płaskiego 10 kroków naprawy dachu, cz. 1
Renowacja dachu płaskiego 10 kroków naprawy dachu, cz. 2
Błędy na zielonych dachach



DODAJ KOMENTARZ
Wymagane: Zaloguj się aby dodać komentarz > Zaloguj się