.
Strona główna | Technika i technologieBłędy na dachach użytkowych, cz. 2. Błędy organizacyjne w realizacji dachów użytkowych

Błędy na dachach użytkowych, cz. 2. Błędy organizacyjne w realizacji dachów użytkowych

Drugi odcinek cyklu mówiącego o sytuacjach, których wykonawca dachów użytkowych powinien się wystrzegać. Autor jako długoletni fachowiec działający w branży dachów płaskich zebrał sporo dobrze udokumentowanych doświadczeń, którymi dzieli się z Czytelnikami.

Fot. 1. Takie podłoże przekazano dekarzowi do wykonanie hydroizolacji w układzie 2 x papa zgrzewalna

Już od kilkunastu lat na budowach w Polsce są stosowane niemal wszystkie najnowocześniejsze systemy i technologie budowlane, jednak cały czas problemem nr 1 jest brak właściwej koordynacji firm podwykonawczych, wynikający m.in. z braku znajomości (!) technicznych warunków stosowania poszczególnych rozwiązań przyjętych w projekcie wykonawczym. I tak na styku różnych elementów budynku oraz technologii ich wykonywania (np. dach i elewacja) zamiast właściwych połączeń pojawiają się kolizje. Problem jest mniej widoczny, kiedy na budowie jako podwykonawcy pracują firmy specjalistyczne, ale sytuacja dramatycznie się pogarsza, gdy prace realizują firmy przypadkowe, a zespołowi kierującemu budową brakuje wiedzy i doświadczenia.

Z braku właściwej koordynacji – a jest to podstawowy obowiązek generalnego wykonawcy – wynika większość problemów i strat budowy.

Machinacje z podłożem
W przypadku dachów użytkowych na stropach garaży, optymalnym rozwiązaniem techniczno-użytkowym jest system dachu odwróconego, który wymaga wykonania betonowej warstwy wyrównawczo-spadkowej. Warstwa ta często podlega różnorakim „racjonalizacjom” ze strony generalnego wykonawcy, a negatywne skutki tych pomysłów spadają bezpośrednio na wykonawcę hydroizolacji. Należy się liczyć z następującymi błędami dotyczącymi betonowej warstwy spadkowej:
  • rezygnacja z tej warstwy, np. pod pretekstem ograniczenia obciążeń konstrukcji, pomimo faktu, że projekt wykonawczy taką warstwę przewiduje (fot. 1),
  • nacisk na wykonawcę hydroizolacji, żeby rozpoczynał swoje roboty na zaledwie kilkudniowym betonie (fot. 2), co w rezultacie uniemożliwi prawidłowe przygrzanie papy do podłoża i negatywnie wpłynie na jakość gotowej hydroizolacji,
  • wylewka spadkowa wykonana niechlujnie, bez zatarcia, zawierająca ostre kruszywo łamane.
Z moich wieloletnich doświadczeń jednoznacznie wynika, że na tego typu dachach (układ odwrócony) nie ma dobrego zastosowania – jako alternatywna – warstwa spadkowa prefabrykowana z klinów styropianowych.


Fot. 2. Jeszcze trwa betonowanie, a wykonawca hydroizolacji już gruntuje warstwę spadkową

Połączenia hydroizolacji
Zlecanie dekarzom wykonania hydroizolacji płyty stropowej garaży dopiero po zrobieniu izolacji ścian fundamentowych i ich zasypaniu (fot. 3) znacznie utrudnia prawidłowe połączenie tych hydroizolacji – konieczne będzie odkopanie fundamentów, zerwanie wykonanej termoizolacji i hydroizolacji (jeżeli nie spełnia standardów technicznych hydroizolacji płyty stropowej), a następnie zaizolowanie krawędzi płyty z przewinięciem warstw papy na ścianę fundamentową i połączeniem z hydroizolacją pionową poniżej połączenia stropu z ścianą fundamentową (fot. 4). Sytuacje takie powstają w wyniku pochopnego zlecania realizacji hydroizolacji ścian fundamentowych „w pakiecie” wykonawcy fundamentów lub innej firmie, np. instalacyjnej, wykonującej drenaż obwodowy budynku. Zlecającemu wydaje się, że w ten sposób przyśpiesza prace na budowie, ponieważ wykonawca rzeczywiście spieszy się z wykonaniem zlecenia, zasypuje wykop, wystawia fakturę i opuszcza budowę. W takich sytuacjach pojawia się również pytanie o jakość hydroizolacji wykonanej przez firmy postronne, ale ten problem zostanie przedstawiony w następnym odcinku pt. Błędy wykonawcze w realizacji dachów użytkowych.


Fot. 3. Ścianę garaży trzeba będzie odkopać, a izolację zerwać


Fot. 4. Zdemontowane materiały zazwyczaj nie nadają do ponownego wbudowania


Fot. 5. Koordynacja ze strony kierownictwa budowy jest zbędna, gdy wykonawcą hydroizolacji fundamentów oraz stropu garaży jest ta sama specjalistyczna firma

Elewacja a hydroizolacja
Zlecanie dekarzom wykonania hydroizolacji płyty stropowej garaży dopiero po wykończeniu cokołu przez firmę wykonującą ocieplenie fasady budynku uniemożliwia prawidłowe wywinięcie obróbki hydroizolacji na ścianę budynku (fot. 6). Kolejność prac wynikająca z technologii robót dekarskich jest oczywista – najpierw wykonanie hydroizolacja połaci dachowych, następnie wykonanie wszystkich niezbędnych obróbek dekarskich hydroizolacji w miejscach połączenia ze ścianą budynku i dopiero roboty elewacyjne. Jednak z uwagi na to, że do wykonania elewacji konieczne jest postawienie rusztowania, a rusztowanie zagrażałoby hydroizolacji, to na większości budów, gdzie występują garaże podziemne, pojawia się dylemat, która firma ma wejść pierwsza na dach – wykonawca hydroizolacji czy wykonawca elewacji? Jest wiele możliwości zawarcia kompromisu (w zależności od technologii przyjętych w projekcie), ale zawsze należy wypracowywać go w porozumieniu z wykonawcą hydroizolacji na stropie garaży (fot. 8). Niestety, na wielu budowach dekarza stawia się przed wykończoną na czysto elewacją i zmusza się go do łamania zasad prawidłowego wykonania robót, za które jest odpowiedzialny. Tę trudną dla dekarza sytuację dodatkowo pogarsza fakt, że większość pracowników firm wykonujących elewacje nie rozumie specyfiki robót na dachu i nie współpracuje z wykonawcami hydroizolacji, dążąc jedynie do szybkiego wykonania swojego zlecenia.


Fot. 6. Dekarz pracujący palnikiem nie będzie miał możliwości wykonania obróbki hydroizolacji (tutaj 2 x papa zgrzewalna) na wymaganą wysokość na ścianie ocieplonej styropianem


Fot. 7. Naturalne rozwiązanie problemu – rusztowanie zostało rozebrane, a cokół budynku będzie wykończony dopiero po wykonaniu hydroizolacji


Fot. 8. Przykład rozwiązania kompromisowego – obróbkę dekarską ściany wykonano przed ustawieniem rusztowania, a hydroizolacja stropu będzie wykonana po zakończeniu wszystkich prac elewacyjnych i rozebraniu rusztowania

Drzwi prowadzące na dach
Osadzenie drzwi tarasowych bez wcześniejszego uzgodnienia z dekarzem szczegółu prawidłowego wywinięcia obróbki dekarskiej znacznie utrudnia – z uwagi na brak dostępu – szczelne połączenie hydroizolacji z ościeżnicą drzwiową (fot. 9). Znamienne jest, że producenci drzwi (szczególnie drewnianych i z PCV), które przygotowują na tarasy, bardzo często nie uwzględniają w swoim wyrobie konieczności szczelnego połączenia hydroizolacji tarasu z drzwiami. Za to już po zamontowaniu drzwi na budowie oczekuje się od dekarza „systemowego” rozwiązania problemu „przygotowanego” przez dostawcę drzwi.


Fot. 9. Dekarza czeka trudne zadanie

Drogowcy na dachu
Zlecanie wykonania nawierzchni na dachu użytkowym firmom drogowym, zupełnie nieprzygotowanym do specyficznych warunków robót na dachu jest poważnym zagrożeniem dla przyszłego prawidłowego funkcjonowania dachu. Na dachach drogowcy przeważnie się nie wysilają, tylko adoptują rozwiązania projektowe do swoich aktualnych, najczęściej ograniczonych możliwości technologicznych. Pracownicy firm drogowych nie rozumieją specyficznych warunków budowy i funkcjonowania dachów użytkowych i jak zwykle swoją pracę zaczynają od wbijania stalowych szpilek do naciągu sznurka, co kończy się uszkodzeniem hydroizolacji. Kolejne szkody drogowcy powodują, kiedy szukają miejsca dla swoich krawężników (fot. 12), zamiast dobierać rozwiązania i materiały przeznaczone specjalnie na dachy.


Fot. 10. Fartuch uszczelniający z EPDM powinien zostać przyklejony dopiero po wykonaniu hydroizolacji płyty stropowej i ściany (tutaj 2 x papa zgrzewalna)


Fot. 11. Na tym dachu prawidłowa kolejność robót została zachowana


Fot. 12. Drogowcy żwir wprawdzie pozostawią, ale funkcja drenażu bezpowrotnie zniknie


Fot. 13. Prawdziwy drogowiec nie poradzi sobie bez krawężnika i betonu

Te problemy są cały czas aktualne, bo wprawdzie firmy z czasem nabierają doświadczenia (chociaż częściej jest to tylko rutyna), ale ich pracownicy podlegają ciągłej rotacji i zawsze może się pojawić doświadczony drogowiec, lecz bez doświadczenia na dachu.


Fot. 14. Dach wykonany i odebrany to nie składowisko ani śmietnik


Fot. 15. Sytuacja niedopuszczalna, ale możliwa, jeżeli na budowie zawodzi nadzór

Bałagan to straty

Brak zabezpieczenia gotowej hydroizolacji przed kolejnymi robotami budowlano-montażowymi obciąża zarówno wykonawców tych robót, jak również nadzór budowy. Jeżeli nawet kierownictwo budowy z powodów ekonomicznych decyduje się zatrudnić nieprofesjonalne firmy podwykonawcze, to w ramach obowiązku nadzoru powinno kontrolować ich pracę i egzekwować niezbędne zabezpieczenia hydroizolacji dachu. 

Wniosek i zarazem przestroga: wykonawcy robót dekarskich powinni na co dzień stosować zasadę ograniczonego zaufania do zdolności organizacyjnych kierownictwa budowy, ponieważ chaos organizacyjny skutkuje wymiernymi stratami materialnymi, których pokrycie generalny wykonawca zwyczajowo przerzuca na swoich podwykonawców.


Wojciech Woliński
Vedag Polska

Źródło: Dachy Płaskie, nr 3 (23) 2014

CZYTAJ WIĘCEJ

Błędy na dachach użytkowych, cz. 3. Najpoważniejsze błędy wykonawcze w technologii pap bitumicznych



DODAJ KOMENTARZ
Wymagane: Zaloguj się aby dodać komentarz > Zaloguj się
TEMAT MIESIĄCA
Kształtowanie spadków w termoizolacji dachu płaskiego

Wymagania inwestorów dotyczące izolacji dachów płaskich są coraz większe i dotyczą nie tylko energooszczędności, bezpieczeństwa i trwałości wyrobów, lecz także zapewnienia ich sprawnego i skutecznego montażu. W przypadku dachu szczególnie istotna jest możliwość szybkiego prowadzenia robót związanych z wykonaniem ocieplenia i pokrycia. Czytaj więcej

RAPORTY I ZESTAWIENIA